Publikacja pod tytułem „Więcej niż piąta broń. Między wojną a pokojem, organizacja, personel i sprzęt polskiego lotnictwa wojskowego w latach 1921-1925” jest w pewnym sensie kontynuacją mojej książki sprzed 8 lat, noszącej tytuł „Polskie Wojska Lotnicze w okresie walk o granice państwa polskiego. Początki, organizacja, personel i sprzęt (1918-1921)”.
Już sam tytuł najnowszej książki wskazuje, o czym ta pozycja jest. Zacząć wypada od stanu Wojsk Lotniczych tuż po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Następnie omówiono kwestie organizacyjne. Bardzo duża część publikacji została poświęcona kwestiom tyczącym się pilotów, obserwatorów i mechaników – porządkowaniu spraw personalnych, zagadnieniom awansów, odznaczeń i szkół lotniczych. Ostatni z rozdziałów podejmuje zagadnienie samolotów wykorzystywanych w polskim lotnictwie w latach 1921-1925. Przy okazji krótko opisano dzieje polskich fabryk lotniczych tego czasu.
Szczególną wartością książki jest niezwykle bogaty indeks osób. Jest tam około 2 tysiące nazwisk. Taka baza stanowi nieocenioną pomoc dla historyków lotnictwa zahaczających o pierwszą połowę lat 20. Bez wątpienia indeks będzie miał też dużą wartość dla osób prowadzących badania genealogiczne.
Na tym jednak nie kończy się grono potencjalnych czytelników. Książka przyda się bez wątpienia modelarzom. Szczególne znaczenie będzie miała w tym przypadku bogata warstwa ilustracyjna publikacji. Trzeba jednak zaznaczyć, że są modelarze, którym nie wystarcza sam wygląd samolotu, ale chcieliby zgłębić historię poszczególnych egzemplarzy. Również oni nie powinni być zawiedzeni.
Wreszcie do książki powinni zajrzeć historycy II Rzeczypospolitej, najnowszej historii Polski, historycy gospodarczy oraz okresu międzywojennego. Czas zerwać z przeświadczeniem, że historia lotnictwa jest tylko dla hobbystów. Dzieje Wojsk Lotniczych stale przecinały się z „wielką” historią. Lotnictwem interesowali się i wypowiadali na jego temat ministrowie, posłowie, senatorowie i profesorowie wyższych uczelni. Nie da się zamknąć lotnictwa w wąskich ramach jednej z broni i to w dodatku tej mało znaczącej.
Na koniec nie sposób zapomnieć o prawdziwych pasjonatach lotnictwa. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że nie będą niniejszą książką zawiedzeni.