Od Poteza do Dromadera

W czerwcu 1925 roku Kazimierz Kalina i Tadeusz Krajewski wykonali pierwszy w Polsce zabieg ochrony roślin z powietrza. Na powierzchni 20 ha lasów pilotowany przez por. Kalinę Potez XV rozpylił arsenian wapnia. W ślad za tą próbą poszła kolejna, zrealizowana w lipcu. Po dwóch latach przeprowadzono kolejne doświadczenia, tym razem także w ochronie roślin uprawnych. Po upływie przeszło dwudziestu lat w Polsce powrócono do idei ochrony roślin z powietrza. Z czasem ta gałąź lotnictwa stała się polską specjalnością. Apogeum znaczenia polskiego agrolotnictwa przyniosły lata 70. XX wieku. Polscy piloci pracowali w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Opryskiwali bawełnę, pszenicę, palmy daktylowe, walczyli z szarańczą i ptaszkami, chroniąc przed głodem setki tysięcy, a może i miliony ludzi.

Dla upamiętnienia zarówno pierwszego znanego zabiegu agrolotniczego na ziemiach polskich, jak i całej historii polskiego lotnictwa rolniczego narodziła się myśl zorganizowania konferencji o polskim agrolotnictwie. Odbyła się ona w dniach 20-22 października 2025 roku, a jednym z jej najważniejszych elementów był VI Zjazd Agrolotników. Wydarzenie zorganizowały Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie oraz Mieleckie Zakłady Lotnicze. Status partnera wydarzania przyjęły Lasy Państwowe. Efektem konferencji jest niniejsza książka.

Ramy chronologiczne publikacji nakreślono przy pomocy dwóch typów samolotów – przedwojennego dwupłata rodem z Francji określanego mianem Potez XVA2 oraz polskiego samolotu rolniczego i gaśniczego funkcjonującego pod nazwą M-18 Dromader. Ten pierwszy posłużył w Polsce prawdopodobnie tylko raz do zwalczania szkodników z powietrza. Był to jednak zabieg o tyle ważny, że pionierski. Z kolei M-18 Dromader miał dużo większe znaczenie na płaszczyźnie ochrony roślin. W tym celu wprowadzono go do eksploatacji w latach 70. XX wieku. To ostatni powszechnie wykorzystywany polski samolot rolniczy. Do dziś służy do zwalczania szkodników – aczkolwiek już tylko lasów.

Tytuł niniejszej publikacji nawiązuje do techniki, ale mylnym byłoby założenie, że książka ogranicza się do kwestii technicznych. Jest to tylko jedno z dwóch głównych zagadnień. Tym drugim są ludzie agrolotnictwa. W przypadku historii lotnictwa trudno jest bowiem pisać o technice bez człowieka oraz o człowieku bez techniki. Tym samym w publikacji znajdują się rozdziały opisujące wybranych agrolotników, pracujących w Polsce, na zagranicznych kontraktach oraz w argentyńskim lotnictwie rolniczym; a także omówienia najważniejszych statków powietrznych wykorzystywanych w polskim lotnictwie rolniczym: Piper J-3 Cub, PZL-101 Gawron, An-2 i Mi-2. Niekiedy ważniejszy od samolotu był jego napęd, a w innych przypadkach samolot stanowił tylko pretekst, by omówić zaskakujące epizody związane z polskim lotnictwem rolniczym. Z tego systemu wydzielono kilka rozdziałów, tyczących się przedwojennych doświadczeń zwalczania szkodników z powietrza. Omawiają one zarówno kwestie ludzi, sprzętu, jak i wybranych eksperymentów agrolotniczych. Z przyjętego schematu wymyka się też rozdział ukazujący całą historię wykorzystania statków powietrznych w ochronie polskich lasów. Pracę zamykają dwa rozdziały, starające się przewidzieć przyszłość lotnictwa chroniącego lasy i uprawy oraz wskazujące na perspektywy stosowania w tych celach tak załogowych, jak i bezzałogowych statków powietrznych.

Przyjęty podział pozwolił na pewne uporządkowanie zebranego materiału. Trzeba jednak uwzględniać, że książka ma charakter interdyscyplinarny, a zebrane rozdziały zostały przygotowane przez autorów prezentujących różne środowiska naukowe i popularnonaukowe. Niektóre z nich wyszły spod pióra naukowców, historyków, muzealników. Inne napisali pasjonaci lotnictwa. W rezultacie powstała praca opisująca polskie lotnictwo wieloaspektowo i przede wszystkim barwnie, tak jak barwne ono było.