Latem 1925 roku Wołyń stał się areną wielkich manewrów wojskowych. Stanowiły swoiste powtórzenie działań zbrojnych wojny polsko-bolszewickiej. Historiografia pisze o nich jako o „manewrach kawaleryjskich”. Zamierzano jednak także zaprezentować samoloty. Manewry miały dać m.in. odpowiedź na pytanie, czy armia mniej liczna, ale zasilona środkami technicznymi (w tym samolotami) byłaby w stanie powstrzymać armię liczniejszą, ale słabszą pod względem środków technicznych. Na Wołyń skierowano około 30 samolotów. Zostały one użyte do prowadzenie rozpoznania oraz bezpośrednich interwencji na polu bitwy. Interesującym epizodem były doświadczenia w użyciu samolotu do towarzyszenia wojskom na ziemi. W tych okolicznościach wykuwała się polska koncepcja lotnictwa towarzyszącego. O lotnictwie na manewrach wołyńskich, manewrach pomorskich oraz udziale samolotów w mniejszych ćwiczeniach wojskowych można przeczytać w książce „Więcej niż piąta broń. Koncepcja użycia oraz funkcjonowanie polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego w latach 1921-1925”.