Przygotowując książkę „Więcej niż piąta broń. Między wojną a pokojem, organizacja, personel i sprzęt polskiego lotnictwa wojskowego 1921-1925”, stanąłem przed dylematem. Z jednej strony nie da się pisać o lotnictwie bez uwzględnienia techniki. Z drugiej strony akurat kwestie techniczne odnoszące się do polskiego lotnictwa są zwykle najlepiej opisane przez historiografię. Każdy miłośnik polskiego lotnictwa powinien znać takie nazwiska jak Andrzej Glass, Andrzej Morgała, a w ostatnim czasie ks. Robert Kulczyński i Mateusz Kabatek. W książce „Więcej niż piąta broń” starałem się nie powtarzać treści ich publikacji, lecz przedstawić te informacje o technice, które uznałem za słabiej znane lub niezbędne dla utrzymania ciągłości fabuły. W pracy pojawia się więc charakterystyka najważniejszych użytkowanych przez Wojsko Polskie samolotów – niemieckich, austro-węgierskich, brytyjskich, włoskich i francuskich. Można zapoznać się z zarysem dziejów fabryk lotniczych, poglądami na temat budowy samolotów i instrukcjami się do tego odnoszącymi. Sporo miejsca w rozdziale odnoszącym się do sprzętu poświęcono ponadto na zrelacjonowanie prasowego szumu wokół produkowanych w pierwszej połowie lat 20. w Lublinie samolotów Ansaldo. Czytelnicy znajdą tam też informacje o Polskiej Misji Wojskowej Zakupów w Paryżu oraz o sprzęcie pomocniczym i materiałach potrzebnych do budowy samolotów.