Więcej niż piąta broń. Koncepcja użycia oraz funkcjonowanie polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego w latach 1921-1925 – prapoczątki polskiego muzealnictwa lotniczego


Jesteśmy szczęściarzami. Mamy dziś możliwość podziwiania samolotów w kilku muzeach w Polsce. Dwa najważniejsze to Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie i Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Nie zawsze tak było. Krakowskie muzeum powstało w latach 60. XX wieku, a dęblińska placówka – pół wieku później. Brak „muzeum lotniczego” doskwierał także obywatelom II RP, tym bardziej, że po pierwszej wojnie światowej tego rodzaju instytucje powstawały w Anglii, Francji i Niemczech. Pewne kroki w kierunku stworzenia tego rodzaju instytucji podjęła Liga Obrony Powietrznej Państwa. Zaczęto gromadzić zbiory. Jednym z pierwszych był silnik projektu inż. Władysława Zalewskiego. Kolekcję muzealną miały uzupełnić modele redukcyjne samolotów, w szczególności autorstwa Kazimierza Błaszczyńskiego. Pomysłu jednak nie urzeczywistniono. Tę pustkę w pewnym stopniu wypełniała ekspozycja lotnicza w Muzeum Wojskowym w Poznaniu (dziś tradycje kultywuje Wielkopolskie Muzeum Wojskowe). Już w 1921 roku w kolekcji muzealnej znajdowały się obiekty związane z lotnictwem: śmigła, siedzenie lotnicze z karabinem maszynowym, reflektor przeciwlotniczy, dwie busole, angielski lotniczy aparat fotograficzny oraz bomby. W 1922 roku muzeum otrzymało z Ławicy pięć kadłubów samolotów wraz z silnikami. Kolekcję, przy aktywnym wsparciu 3. Pułku Lotniczego z Poznania, znacząco rozbudowano na piątą rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Na ekspozycji znalazły się: przekrój dwupłatowego samolotu wywiadowczego, kadłub bombowej Gothy, przekroje różnych silników lotniczych, kolekcja fotografii lotniczych oraz modele samolotów autorstwa por. Karola Fiałkowskiego. Obok eksponatów lotniczych eksponowano też obiekty związane z aeronautyką – np. kosz balonu obserwacyjnego, a ponadto szybowce, odznaki, odznaczenia, medale i archiwalia.