W pierwszej połowie lat 20. XX wieku lotnictwo stanowiło doskonałe narzędzie przedłużające dyplomację. Tak mocarstwa, jak i państwa o średnim znaczeniu wysyłały swych wybitnych lotników do sojuszników, państw zaprzyjaźnionych, czy choćby neutralnych. Nie inaczej było na polskim gruncie. Lotnicy Wojska Polskiego odwiedzali Francję, Włochy, Hiszpanię, Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, Wielką Brytanię, Turcję, Grecję, Rumunię i Czechosłowację. Podobnie lotnicy z tych krajów pojawiali się w Polsce. Polskie lotniska odwiedzali pojedynczy lotnicy włoscy, francuscy i brytyjscy, a także całe eskadry samolotów rumuńskich i czechosłowackich. Przypadek polsko-czechosłowackich stosunków lotniczych jest szczególnie interesujący. Przyjęło się stwierdzać, że Polska i Czechosłowacja pozostawały w okresie międzywojennym w zdecydowanie złych stosunkach. Relacje lotnicze absolutnie tego nie potwierdzają. W pierwszej połowie lat 20. lotnicy z obu krajów wielokrotnie się odwiedzali. Relacje prasowe dowodziły daleko posuniętej życzliwości z obu stron. O tych wątkach można przeczytać w książce „Więcej niż piąta broń. Koncepcja użycia oraz funkcjonowanie polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego w latach 1921-1925”.