
Dziś rocznica urodzin najbardziej znanego obcokrajowca, który wziął udział w walkach o odbudowę niepodległej Polski po pierwszej wojnie światowej – pilota Meriana Coopera.
Merian Caldwell Cooper urodził się 24 października 1893 r.
w Jacksonville na Florydzie. Jego pradziadek brał udział w bitwie
pod Savannah, dowodził pułkiem kawalerii, w którym służył i zginął
Kazimierz Pułaski. Rodzina Meriana Coopera pielęgnowała rannego
Pułaskiego, co wspominały kolejne pokolenia. Podobnie jak pradziadek, Merian Cooper związał swe losy z wojskiem. Od 1915 r. uczestniczył w walkach przeciwko Meksykowi. Służył także w wojskach lotniczych – był lotnikiem 20. Dywizjonu Bombowego w Europie. 26 września 1918 r. został zestrzelony i wzięty do niewoli przez Niemców.
Po pierwszej wojnie światowej był w amerykańskiej misji żywnościowej we Lwowie. Poruszony losem ludności polskiej, chciał ją wesprzeć w walce przeciw ówczesnemu przeciwnikowi – wojskom ukraińskim. Doprowadził do utworzenia eskadry, w której większość personelu latającego tworzyli amerykańscy ochotnicy. Sam został zastępcą dowódcy tejże jednostki, która przyjęła nazwę 7. Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki. Ze względu na zakończenie wojny polsko-ukraińskiej, eskadra wzięła udział w walce z nowym przeciwnikiem – bolszewicką Rosją. Cooper uczestniczył w polskiej ofensywie na Kijów wiosną 1920 roku oraz walkach przeciw 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego w maju, czerwcu i lipcu. W połowie lipca 1920 roku zestrzelony i wzięty do niewoli, z której uciekł, ale na ziemie polskie dotarł dopiero po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej.
Po powrocie do Stanów Zjednoczonych Cooper związał się z przemysłem filmowym. Najsłynniejszym jego filmem był „King Kong” z 1933 roku. Cooper był jego reżyserem, producentem i jednym z pilotów, którzy walczyli w filmie z wielką małpą.
W czasie drugiej wojny światowej był w stopniu generała brygady szefem sztabu jednej z armii powietrznych USA. Zmarł w 1973 roku.
Przy okazji przypominam materiał o drodze amerykańskich lotników do Wojska Polskiego: