11 lipca 1925 roku. Około południa por. Zbigniew Babiński przeleciał z Cazeaux do Biarritz. Po pięciu godzinach czwórka mjr. Juliusza Gilewicza wyruszyła z tego samego co Babiński lotniska z zamiarem przedarcia się przez Pireneje. Próba zakończyła się niepowodzeniem. Dość przypadkowo Potezy dotarły do Biarritz, gdzie wylądowano na nierównym lądowisku. Uszkodzony został Potez kpt. Wacława Makowskiego. O 20:00 pociągiem do Etampes z zadaniem sprowadzenia nowych samolotów wysłano Makowskiego, Babińskiego oraz por. obs. Zygfryda Piątkowskiego. Wcześniej gen. Zagórski przejął Bregueta Babińskiego i wystartował w kierunku Hiszpanii. Wylądował w Burgos, ale przy lądowaniu uszkodził samolot. Poobijany został towarzyszący generałowi mjr obs. Leonard Lepszy. Pozostali lotnicy z grupy mjr. Gilewicza zajęli się wyrównywaniem pola wzlotów w Biarritz.