Lublin nierozerwanie wiąże się z historią polskiego lotnictwa w okresie międzywojennym. Początki tej historii to przede wszystkim działalność Zakładów Mechanicznych E. Plage i T. Laśkiewicz. Przedsiębiorstwo to zapisało się w annałach polskiej awiacji jako wytwórca włoskich samolotów Ansaldo – myśliwskich A.1 Balilla oraz wywiadowczych A.300. Samoloty te nie miały najlepszej renomy. Do A.300 przylgneło określenie „latających trumien”. Nie wszyscy jednak się z tą opinią zgadzali. Znany polski pilot, ppłk Jerzy Kossowski jesienią 1924 roku poświęcił swój urlop na wykonanie lotu okrężnego, mającego udowodnić wysoką jakość samolotów A.300. Z Lublina poleciał do Krakowa, Poznania, Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza i Warszawy. W Bydgoszczy był kilkukrotnie, podobnie zresztą jak w Krynicy. Na każdym lotnisku prezentował wiązankę akrobacji. O tym, a także o innych epizodach z historii polskiego lotnictwa wojskowego w pierwszej połowie lat 20. Można przeczytać w książce „Więcej niż piąta broń. Koncepcja użycia oraz funkcjonowanie polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego w latach 1921-1925”.